Neriman Ozsoy została uhonorowana statuetką dla najlepszej zawodniczki meczu pomiędzy Atomem Treflem Sopot a Organiką Łódź (31.03.2011). Turecka siatkarka krótko podsumowała to spotkanie oraz rundę zasadniczą z punktu widzenia swojej drużyny.

Interview in English: audio

Justyna Niedbała: Wydaje się, jakby Atom miał jakiś dziwny problem z Organiką. To nie pierwszy raz, kiedy tak się męczycie, grając z Łodzią. Co jest tego powodem?

Neriman Ozsoy: Dla mnie całkowicie nieważny jest fakt, z kim akurat gramy. Na boisku to po prostu przeciwnik, więc nie zwracam uwagi, czy to Łódź, Muszyna, Bielsko-Biała czy inny zespół. PlusLiga Kobiet jest bardzo dobrą ligą i myślę, że w przyszłym roku jej poziom będzie jeszcze wyższy. W tym meczu chodziło o to, kto jest na boisku, wkłada najwięcej serca w grę, walczy do końca, do piątego seta i wygrywa. Stało się tak, że to my zwyciężyłyśmy i bardzo się z tego cieszę. Tu nie chodzi o to, że się „męczymy” z Organiką, nie ma znaczenia ich czy nasza zespołowa osobowość. Szanuję przeciwniczki, ale wychodząc na boisko po prostu dążymy do tego, żeby zwyciężyć za wszelką cenę.

Pod koniec trzeciego seta popisałaś się naprawdę dobrą serią zagrywek. Czy wchodząc w pole serwisowe czułaś, że to jest twój czas, że w tym momencie to właśnie ty musisz pomóc zespołowi?

Tak, zdecydowanie. Od trzech lat pracuję z Alessandro Chiappinim i wiedziałam, że bardzo na mnie polegał w tym momencie. Doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, co muszę zrobić. Trener bardzo nam ufa, a ja po prostu daję z siebie wszystko, żeby spełnić jego oczekiwania.

Jaka była runda zasadnicza dla waszego zespołu i dla ciebie?

Myślę, że była dla nas dobra i zmierzamy teraz w dobrym kierunku. Na przestrzeni całego sezonu mieliśmy sporo rotacji w składzie, teraz jesteśmy w innym miejscu niż na początku. Wszystkie zawodniczki grały. Moja pozycja na boisku też zmieniła się z czasem, ale nie przywiązuję do tego tak dużej wagi. Będziemy się po prostu starać wygrywać i krok po kroku zmierzać do celu. W przyszłym tygodniu gramy w Pucharze Polski, który też będzie trudny. Pierwszy mecz zagramy właśnie z Organiką – obrończyniami tytułu. Jestem przekonana, że to będzie spotkanie na dobrym poziomie. Kibice, którzy będą oglądali ten pojedynek, na pewno będą usatysfakcjonowani.

Bardzo dobrze wpasowałaś się w zespół. Wygląda na to, że już w pełni się zaaklimatyzowałaś.

To pierwszy rok tutaj w mojej karierze. Wcześniej byłam w Rosji przez pięć miesięcy, ale nie grałam tam za wiele, ponieważ – bądźmy szczerzy – nie pozwalali mi (śmiech). Teraz mam 22 lata, chcę pomóc zespołowi, jestem młoda, chcę się dzielić energią i cieszę się, że mogę to robić na boisku. Lubię wszystkie moje koleżanki z zespołu, świetnie się poznałyśmy i nie ma między nami różnic. Bez znaczenia jest to, czy któraś jest gwiazdą, czy jest mniej znana – wszystkie świetnie się dogadujemy. Czuję się tak, jakbym tu grała od lat. Oddaję serce temu zespołowi.

Advertisements